listopad 9, 2007

Ja rozumiem…

Ja rozumiem, że życie paczkera nie musi być usłane różami.
Rozumiem, że deweloperzy dbają głównie o to, by im wygodnie rozwijało się aplikację.
Rozumiem, że dana aplikacja może wymagać sporego nakładu sił, by się dała zmienić w RPM.
Całkowicie jest dla mnie jasne, że jej struktura nie musi być zgodna z FHS.
Rozumiem i nawet cieszę się, że twórcy pozwalają (pozornie) na pewną dowolność.
Rozumiem, że paczkowanie gier może wymagać pisania dodatkowych wrapperów, aby wszystko mogło być na swoim miejscu.
Raduję się, gdy widzę, że mogę za pomocą podawanych parametrów zmienić domyślne zachowanie aplikacji.
Rozumiem, że to dla dobra potencjalnych użytkowników.
Rozumiem, że to po to, by każdy mógł mieć aplikację niemal dowolnie spersonalizowaną.

Ale…

Dlaczego długie i wytrwałe próby doprowadzenia do tego, by aplikacja się choć uruchamiała mogą zostać skwitowane iście durnym komunikatem:

ERROR: Server has different base game directory (basewsw) than the client (../../usr/share/warsow/)

Tego zrozumieć nie potrafię.

Posted by ecik under fedora, rpm |

Brak komentarzy »

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. | Trackback: http://ecik.nonlogic.org/blog/wpisy/43-ja-rozumiem/trackback

Dodaj komentarz

XHTML ( You can use these tags): <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong> .